• Ponad 150 lat tradycji
  • 347 Banków Spółdzielczych Grupy BPS
  • Ponad 2200 bankomatów

Sukces z Bankiem Spółdzielczym

Imię Nazwisko:

Franciszek Juroszek

Firma:

Jur-Gast

Skąd:

Cieszyn

Rok założenia:

lata 80-te

Ilość pracowników:

50+

Bank:

Bank Spółdzielczy w Cieszynie

Lata współpracy:

20+

Wywiad

"Lokalny pieniądz powinien pracować na lokalnym rynku" - rozmowa z Franciszkiem Juroszkiem

undefined

Franciszek Juroszek - właściciel kompleksu gastronomiczno-hotelarskiego, Jur-Gast. 

Niech lokalny pieniądz pracuje na lokalnym rynku.

Franciszek Juroszek: Aby prowadzić działalność gospodarczą, trzeba mieć dużo cierpliwości, czasu i szczęścia. Chyba że współpracuje się z Bankiem Spółdzielczym. Wtedy wszystko jest łatwiejsze.

Prowadzą Państwo rodzinną firmę: hotel, stację benzynową. Co jeszcze?

Najstarszą branżą, w której działa firma Jur-Gast, jest przetwórstwo mięsa. Nasz zakład powstał w latach 80. ubiegłego wieku, wciąż jest rozwijany i modernizowany. Chyba mam zmysł i talent do interesów, bo nie chciałem poprzestać na jednej branży. Skoro działa już zakład mięsny, to niech będzie też gastronomia. A tę najlepiej połączyć z noclegami. Postanowiłem więc zainwestować w obiekty gastronomiczne i hotelowe, z których dzisiaj mogę być dumny. To usytuowane w Wiśle: Dwór Jur-Gast, hotel i restauracja Polonia, Stara Karczma, Górolsko Izba, Dworek nad Wisłą i kemping Jonidło. Z kolei w Ustroniu-Polanie prowadzimy obiekt noclegowy Czantoria, a w Cieszynie ‒ pizzerię Wenecja. Wszystkie te przedsięwzięcia funkcjonują i przynoszą dochód, dlatego znów postanowiłem pójść krok dalej. Tym razem zainwestowałem w branżę paliwową. Moja stacja benzynowa działa obecnie pod szyldem PKN Orlen.

Te wszystkie działalności można zbudować bez kredytów?

Pewnie tak, ale trzeba mieć bardzo dużo czasu i cierpliwości, do tego rygorystycznie zarządzać finansami, no i mieć też sporo szczęścia. Są jednak instytucje finansowe, które udzielają kredytów, co nie tylko ułatwia inwestowanie, ale też je przyspiesza. Powiedzmy sobie szczerze: kupić za większość oszczędności np. obiekt na hotel i nie mieć na wyposażenie to duży błąd. Sam obiekt stanowi dopiero początek inwestycji. Nie możemy czekać, aż znowu uzbieramy pieniądze, by przeprowadzić remont i kupić meble, bo w tym czasie wiele może się wydarzyć. Im szybciej dany punkt zacznie pracować, tym szybciej generuje przychody, a nie tylko koszty. Cóż ‒ po prostu czas to pieniądz, i nie należy tego lekceważyć.

undefined

Fot. Igor Morye 

Dlaczego wybrali Państwo Bank Spółdzielczy?

Jest jeden aspekt, o którym trzeba pamiętać - wzajemne relacje biznesowe z miejscowymi przedsiębiorcami. Lokalny pieniądz powinien pracować na lokalnym rynku. A właśnie taką możliwość daje współpraca z Bankiem Spółdzielczym. Gdy korzystam z kredytu, poszerzam grono ludzi mających dzięki temu pracę. Bank Spółdzielczy to polski bank. Kapitał w mojej firmie też jest w 100% polski. Rozwijam miejsce, w którym urodziłem się i żyję ‒ to moja ojczyzna ‒ i chciałbym, żeby Bank Spółdzielczy też był wpisany w ten krajobraz. Przecież banki spółdzielcze są obecne w gospodarce od ponad 100 lat. Mam więc do nich zaufanie. Procedury są proste i przejrzyste, a obsługa na wysokim poziomie. Tu rzadko zaskakuje obecność nowego doradcy, gdyż nie obserwuje się takiej rotacji pracowników jak w wielkich korporacjach. A to dla mnie ważne. Bo lubię przyjść do banku i porozmawiać z kimś nie tylko kompetentnym, ale znającym już specyfikę mojej branży i moją działalność.

Próbowali Państwo zdobyć pieniądze w innych bankach?

Tak, ale towarzyszyły temu niekończące się pytania i wielotygodniowe ustalenia. Był to czas, gdy chciałem właśnie zainwestować w kolejną branżę i nie mogłem się doczekać decyzji o przyznaniu kredytu. A czas naglił. Poszedłem więc porozmawiać o współpracy do Banku Spółdzielczego w Cieszynie. Szybko okazało się, że trafiłem we właściwe miejsce. Transakcja została sfinalizowana w krótkim czasie. Byłem zadowolony z warunków i od tamtej chwili Bank Spółdzielczy został moim partnerem biznesowym.

Z jakich produktów korzystacie Państwo w Banku Spółdzielczym?

Jest to pełna obsługa w zakresie prowadzenia rachunków bankowych, kredytów inwestycyjnych i obrotowych. Korzystamy również z bankowości internetowej ‒ uważam, że system jest bardzo dobry oraz łatwy w obsłudze.

Bank Spółdzielczy to polski bank. Kapitał w mojej firmie też jest w 100% polski. Rozwijam miejsce, w którym urodziłem się i żyję ‒ to moja ojczyzna ‒ i chciałbym, żeby Bank Spółdzielczy też był wpisany w ten krajobraz.

Czy kredyt był udzielany w ramach konsorcjum? 

Korzystaliśmy z kredytu, który był transakcją konsorcjalną, ale nie odczułem z tego powodu utrudnień czy dyskomfortu biznesowego. Bank Spółdzielczy w Cieszynie sprawnie zorganizował cały proces ‒ umowę podpisałem jedynie z bankiem wiodącym, czyli właśnie Bankiem Spółdzielczym w Cieszynie.

Cieszyn to niewielkie miasto, ale panuje tu jednak konkurencja bankowa.

Moja firma wielokrotnie była przedmiotem zainteresowania innych instytucji. Uważam jednak, że rozmowy biznesowe powinno się zaczynać od banku, w którym posiada się rachunki bieżące i tam też dążyć do ich sfinalizowania. Na pewno mój bank dobrze zna sytuację mojej firmy oraz lokalny rynek ‒ wielkość miasta nie ma tu znaczenia. Długoletnia współpraca sprawia, że rozmowy są łatwiejsze.

Planują Państwo kolejne kredyty w Banku Spółdzielczym w Cieszynie?

Prowadząc działalność gospodarczą, wiem, że należy inwestować i się rozwijać. Snuję dalsze plany biznesowe. Jeśli więc nastąpi właściwy moment, umówię się w swoim banku na rozmowę.

Opis działalności

Firma JUR-GAST rozpoczęła działalność jako zakład przetwórstwa mięsnego, obecnie świadczy usługi głównie w branży gastronomiczno-hotelarskiej. Jej korzenie na cieszyńskim rynku sięgają lat 80-tych.

Współpraca od ponad 10 lat

undefined


Alina Rakowska

Prezes Zarządu Banku
Spółdzielczego w Cieszynie

Pan Franciszek Juroszek prowadzący przedsiębiorstwo PHZ Jur-Gast to wiarygodny przedsiębiorca, od dawna znany na naszym terenie. Współpracuje z Bankiem Spółdzielczym w Cieszynie od ponad 10 lat. Pierwszą inwestycją, którą zdecydowaliśmy się sfinansować, była stacja benzynowa w Wiśle. Do dzisiaj kilkukrotnie finansowaliśmy różne inwestycje Pana Franciszka, a wszystkie kredyty były spłacane w terminie. Działalność Jur-Gastu to, ­oprócz stacji benzynowej, także zakłady mięsne, restauracje, pizzeria i hotel. Ostatnią inwestycją, którą sfinansowaliśmy, była budowa kempingu Jonidło w Wiśle. Firma jest znana w regionie, a w szczególności na Ziemi Cieszyńskiej. To także rzetelny i wiarygodny pracodawca. Przyznaję, że sama chętnie odwiedzam restauracje i pizzernię Pana Franciszka. Nie znam najbliższych planów firmy, ale z przyjemnością podejmiemy kolejną współpracę.

Szukasz placówki?